Wiadomości Zielona Góra

Nie żyje Stefan Semeniuk. Działacz OUN-UPA. Zmarł w Zielonej Górze

12 lipca 2019 roku na stronie internetowej ukraińskiego IPN zamieszczono komunikat o śmierci Stefana Semeniuka vel Stefana Dranickiego. Był członkiem OUN-UPA i tajnym współpracownikiem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Zmarł w Zielonej Górze w wieku 99 lat.

W ubiegły czwartek obchodziliśmy 76 rocznicę ludobójstwa dokonanego na Polakach przez integralnych ukraińskich nacjonalistów OUN – UPA. 11 lipca 1943 roku trwająca już kilka miesięcy eksterminacja ludności polskiej zamieszkałej na terenie Wołynia osiągnęła apogeum. Zsynchronizowany atak oszalałych z nienawiści do wszystkiego, co polskie banderowców zgotował okrutną śmierć kilku tysiącom mieszkańców województwa wołyńskiego. Walka o pamięć tamtych dni jest szczególnie żywa tam, gdzie potomkowie ofiar w wyniku ekspatriacji po 1945 roku tworzyli z mozołem swoje, nowe Małe Ojczyzny. Na Ziemię Lubuską w tamtym czasie przybyły tysiące rodzin, które tak jak i w innych regionach Polski swoją traumę musiały skrzętnie ukrywać. Dlatego też, kiedy już można było w miarę głośno o tym wspominać, ofiary OUN – UPA zaczęły tworzyć miejsca pamięci, które chociaż po części pozwalają godnie czcić wszystkie ofiary okrutnych mordów. Panteon pamięci w Łężycy, krzyż wołyński na żarskim cmentarzu i wiele innych miejsc pozwalają zarówno potomkom ofiar jak i wszystkim Polakom nie zapomnieć. Nazwiska pomordowanych na Kresach II RP już na zawsze pozostaną tajemnicą, ale imiona ich oprawców już niekoniecznie. Otóż 12 lipca 2019 roku na stronie internetowej ukraińskiego IPN zamieszczono komunikat o śmierci Stefana Semeniuka vel Stefana Dranickiego.

Ten urodzony w 1920 roku nieopodal Łucka, nauczyciel historii, członek OUN od 1938 roku, uznawany jest za jednego z liderów wspomnianej organizacji. Po wejściu Niemców zaangażował się w podziemną działalność i jak enigmatycznie napisano brał udział w wielu bitwach. We wrześniu 1944 roku zostaje aresztowany przez NKWD, pod nazwiskiem Stefan Semeniuk, po czym jako szeregowy żołnierz UPA i obywatel polski zostaje skazany na karę śmierci. Wyrok zostaje ostatecznie zamieniony na 20 lat ciężkich robót, z czego zaledwie dziesięć spędza w sowieckich obozach. Rok 1955 to deportacja do Polski, gdzie ma odbyć karę pozbawienia wolności. Zwolniony z więzienia osiedla się w Gorzowie Wielkopolskim a następnie w Zielonej Górze. Jako TW Gerwazy od roku 1962 rozpracowuje środowiska ukraińskie zarówno na terenie kraju jak i te powiązane z emigracją. Na emeryturze, jak można przeczytać w oficjalnej nocie, poświęca się sprawie Ukrainy. Jak owa praca na rzecz państwa ukraińskiego wyglądała?! Oto próbka wspomnianej działalności, jest to fragment recenzji książki J. Hawryluka :

„… to, że umiał wyłożyć historię Podlasia na tle historii Ukrainy w całości, lub dokładniej: wyłożyć historię UKRAINY z podkreśleniem spraw jednego regionu — PODLASIA. Jest to bardzo mądry w płaszczyźnie metodologicznej dyskurs historyczny.” – pisze Hawryluk

Jak widać dla Stefana Semeniuka lub też Stefana Dranickiego idea ukraińskości Podlasia, Chełmszczyzny itd. itp., którą uparcie głoszą zwolennicy Wielkiej Ukrainy (wbrew wszelkim faktom) nie była obca. Otwarcie uznawał UPA za regularną armię, która powstała w warunkach wojennych, podkreślał rolę Polski jako Państwa, które wspólnie z Rosją doprowadziło do wyniszczenia ukraińskich elit. Wydawało by się, że jest to życiorys typowy dla wielu działaczy środowiska integralnych nacjonalistów ukraińskich. W tym przypadku jednak postać ta nabiera zupełnie innego wymiaru. Stefan Semeniuk zmarł 12 lipca 2019 roku w Zielonej Górze w wieku lat 99. Przez wiele lat swego długiego życia mijał zapewne na ulicy ludzi, którym na pewno pośrednio przysporzył cierpień. Czy bezpośrednio był odpowiedzialny za zbrodnie?! Tego nie wiadomo, ale do tematu będziemy wracać.

Krzesimir Dębski, którego rodzina doświadczyła okrucieństwa OUN – UPA w jednym z wywiadów wspomniał o „dyscyplinie zmowy”. Proceder ten poprzez brak zdecydowanego stanowiska i konkretnych decyzji w kwestii upamiętnień, ekshumacji tak potrzebnych rodzinom ofiar zdaje się wspierać, każdy kolejny polski rząd. Nieustannie pomijana kwestia ludobójstwa, poprawność geopolityczna nie sprzyja budowaniu przyjacielskich relacji z Ukrainą. Takowe istnieją, ale nie powstały na takim fundamencie jakiego oczekujemy. Martyrologia Kresów Wschodnich II RP wymaga zdeklarowanych decyzji odgórnych i to nie tylko w gorącym okresie przedwyborczym. A ilu takich Semeniuków żyło lub jeszcze żyje pośród Nas przydałoby się wyjaśnić i jest to kwestia, którą powinny zbadać zarówno instytucje do tego powołane jak i oficjalne czynniki rządowe.

Autor : J.O.

Źródło:
http://www.uinp.gov.ua/pres-centr/novyny/u-vici-99-rokiv-pomer-odyn-iz-kerivnykiv-norylskogo-povstannya-stepan-semenyuk (Kopia: https://web.archive.org/web/20190713203116/http://www.uinp.gov.ua/pres-centr/novyny/u-vici-99-rokiv-pomer-odyn-iz-kerivnykiv-norylskogo-povstannya-stepan-semenyuk)

Link do wywiadu:
http://ukrnationalism.com/interview/1075-stepan-semeniuk-mriiu-khocha-b-shche-raz-pryikhaty-v-ukrainu-i-tam-pomerty.html (Kopia: https://web.archive.org/web/20181013035236/http://ukrnationalism.com/interview/1075-stepan-semeniuk-mriiu-khocha-b-shche-raz-pryikhaty-v-ukrainu-i-tam-pomerty.html)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *